|
|
||
|
|
|
Aktualności |
Trasa rowerowa
Wytyczona trasa rowerowa wiedzie spokojnymi drogami asfaltowymi oraz ścieżkami leśnymi.
Została zaplanowana jako pętla co urozmaica podróż i daje możliwość pełniejszego
poznania leśnych walorów. Kierunek jazdy wskazują nam wymalowane na przydrożnych
drzewach znaki "roweru" i "strzałki".
Gdy dotrzemy już do Pasiek, niedaleko ruin biurowca zauważymy tablicę informacyjną
z historią i zdjęciami kopalni.
Okolica jest przepiękna, odwiedzany teren rzeczywiście przypomina jakby pracowała
tutaj kopalnia. Świadczy o tym mnóstwo porośniętych hałd, pagórów, dolinek, zalanych
szybów, które są najpiękniejszym elementem krajobrazu. Obok nich znajdują się ruiny
dawnych budynków gospodarczych oraz wały i koryta, którymi jeździła kiedyś kolejka
wąskotorowa.
Projekt został zrealizowany przez "Centrum Chrześcijańskie - Słowo Życia" przy współpracy z Gminą Miasteczko Śląskie i Nadleśnictwem Świerklaniec.
Trasa rowerowa ma długość około 10 km
Informacje o "Pasiekach"
Zespół stawów zwanych Pasiekami powstał w miejscu zatopienia kopalni rud żelaza.
Cały obszar przypomina piękne, urokliwe miejsce, znajduje się tutaj kilkanaście jezior.
Każde z tych urokliwych miejsc posiada swoją nazwę: jedno z nich ma nazwę
"Morskiego Oka", inne to "Staw Rybny". Poziom wody znacznie obniżył się po
uruchomieniu w 1955 roku ujęcia wody pitnej w okolicznym lesie. W środku lasu
znajduje się również hałda "Rudy Żelaza". Na tym terenie znajduje się ledwo widoczny
otwór w ziemi, fundament zabudowań oraz wylot sztolni górniczej. Spacerując po tym
terenie możemy się poczuć, jak gdzieś w Wiśle, stojąc nad stawem "Morskie Oko"
możemy sobie wyobrazić, że jesteśmy w Zakopanem. Jest to bardzo piękny punkt
na wyprawy wypoczynkowe dla całej rodziny.
Historia kopalni "Bibiela" "W borach na tak zwanych pasiekach, 6 kilometrów na wschód od Miasteczka znajduje się zatopiona kopalnia rudy i kruszcu Bibiela. W latach po 1880 poczyniono tu pierwsze poszukiwania rudy i kruszcu i natrafiono na niezmierne pokłady rudy żelaznej, jak też na srebrności kruszec ołowiany, co spowodowało w r. 1889 otwarcie kopalni o wielkich rozmiarach. Wydobywano tam kruszców przez 28 lat a mimo to jeszcze dwie trzecie pola czekało kilofa. Dnia 17 czerwca 1917 roku o godz.11 przed południem zauważono w jednej sztolni silniejsze napływy wody, który atoli wielkie maszyn wkrótce pokonywały. Nagle 10 minut przed drugą po południu, kiedy górnicy prawie kończyli szychtę, rozległ się w kopalni ogromny huk i szum wody. Z boku i spodu podkopów woda wyrwała wielkie bryły rudy, tam i ówdzie stropy się zawalił, zapadły ściany, a przeraźliwie huczący potok wody, podwyższający się od minuty do minuty, dochodził górnikom już pod kolana. Wszystko pouciekało do szybu, a tylko dzięki temu, że bity był spadkowo, przez co bez żadnych wind lub drabin można było pośpieszyć na powierzchnię ziemi, zdołali się uratować wszyscy górnicy. Woda napływała w ilości 38 metrów na minutę, blisko do powierzchni. Maszyniści do ostatniej chwieli pilnowali maszyn. W przeciągu dwóch godzin całą kopalnia była zatopiona i wraz z nią wszystkie maszyny i kosztowne urządzenia górnicze. Zatopił się milionowy skarb, zaś 700 górników straciło pracę". - tak opisał kopalnię kronikarz Jan Nowak 1927 r.
-do góry- |
Archiwum
» Trasa rowerowa |
|
Copyright by Słowo Życia 2005-2007 Wszelkie prawa zastrzeżone
|
||